Sezon rajdowy rozpoczęty!!!

Tak naprawdę to dla stajni Wilków sezon rajdowy 2015 połączył się z rokiem 2016. Przez start w Dubaju przerwa zimowa minęła niepostrzeżenie. Jednak w miniony weekend rozpoczęliśmy oficjalny sezon startów dla naszych pozostałych koni.

Postanowiliśmy, że na pierwsze zawody wybierzemy się do stajni w Rusi Małej na Mazurach. Poprzedni nasz start w Rusi parę lat temu pozostał nam w pamięci jako bardzo sympatyczne wydarzenie jeździeckie rozgrywane w przepięknym terenie pod okiem gospodarzy, Państwa Saneckich.

Postanowiliśmy zabrać na ten start nasze dwa konie, Bossana i |Bawarię, które po raz pierwszy miały stanąć na rajdowym szlaku i wziąć udział w klasie P, 48 km.

Bossan na ścieżce

Bossan
Bossan
Bawaria
Bawaria
Bawaria
Bawaria
Bawaria
Bawaria

Konie na przeglądzie pokazały się bardzo ładnie i zostały dopuszczone do rywalizacji.

Odprawa
Odprawa

Dwie nasze zawodniczki, Katarzyna Kozłowska i Martyna Kamińska, pokonały ten dystans zajmując 2 i 4 miejsce.

Dekoracja
Dekoracja

Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku. Oba konie pokonały dystans w dobrym tempie 14,46 km/h, szybko schodziły z tętna i miały bardzo dobre parametry.

Do naszego teamu dołączyła też nasza nowa serwisantka Monika, która , jak mamy nadzieje, wkrótce wystąpi w roli zawodniczki.

Monika na swoim pierwszym serwisie
Monika na swoim pierwszym serwisie
Na serwisie czas miło upływał
Na serwisie czas miło upływał
Serwis
Serwis
Kasia na Bawarii
Kasia na Bawarii
Kasia z Martyną na trasie rajdu
Kasia z Martyną na trasie rajdu
Dziewczyny na trasie
Dziewczyny na trasie

Szczególne uznanie dla Martyny za  to, że pomimo trudności z koniem na linii startu pojechała i ukończyła ten rajd. Otóż parę minut przed startem, Bossan wystraszył się zwykłej butelki z wodą, wystartował jak torpeda z Martyną na grzbiecie i po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów wysadził ją z siodła. Martyna mocno obolała, dosiadła ponownie konia i wyjechała na trasę.

Martyna :)
Martyna :)
Martyna  na Bossanie
Martyna na Bossanie

O nasze dobre samopoczucie przed, w trakcie i po rajdzie, znakomicie zadbali przesympatyczni gospodarze ośrodka, Pani Alina i Andrzej Saneccy. Dzięki nim nikt nie martwił się o to, że będzie głodny :). Przed startem pyszne kanapki serwowała Pani Alina a Pan Andrzej po zakończonych zawodach zaprosił wszystkich na dzika z kaszą i kapustą.

Wyjechaliśmy z Rusi Małej zadowoleni, objedzeni i z miłymi upominkami ufundowanymi przez sponsorów.

Nagrody
Nagrody

Mamy nadzieje, że w przyszłym roku w kalendarzu rajdowym nie zabraknie imprezy u Państwa Saneckich a wszystkim innym organizatorom życzymy tak wspaniałej atmosfery rajdowej.

DZIĘKUJEMY